122

396
103
83
Publiczne serwery głosowe Sygnatury Jaka jest twoja historia? Generator buildów Luna Atra Pobierz Klienta Gry Wymagania sprzętowe GW2
{https://account.arena.net/register?alt=gw2} Sygnatury Oferta Domen Publiczne serwery głosowe

Duch Legendy

Tłumaczenie artykułu A Spirit of Legend autorstwa Ree Soesbee opublikowanego 25. lutego 2011 na blogu Arena Net.

Nagłówek

Życie w pokrytych śniegiem Dreszczogórach jest ciężkie. Kto zdecyduje się tam zamieszkać musi być równie niewzruszony, co same góry. Nornowie mają wiele zalet; między innymi niezłomny zapał i radość w stawianiu czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą życie. Jedną z charakterystycznych cech kultury Nornów jest oddanie Duchom Dziczy, będących materialną manifestacją sił natury. Duchy te są nie tylko źródłem inspiracji, ale również przewodnikami i sprzymierzeńcami w trudach podróży, jaką jest życie.

Iskry strzelały z ogniska jak gdyby szukały drogi powrotnej do domu w ciemnym niebie. Blask nie niósł ze sobą radości ani podniosłości. Z dumnej siedziby pozostały popioły spowite w cienie, oświetlane migotliwym blaskiem płonących kłód.

- Przykro mi, Viskarze. - Stary skald położył dłoń na ramieniu chłopca. - Nie możemy już nic zrobić. Twój ojciec stracił dom ze wszystkim, co posiadał, przegrywając zakład z Grimhilde. Miała prawo zrobić z wygraną co tylko zechciała.

- Oszukiwała. Oszukiwała, ale nie mam dowodu. Co z moim ojcem, Fiachu? - Młodzieńcowi plątał się język, wyrzucał z siebie słowa jakby wyszarpując je i połykając sylaby. - Czy miała "prawo" go zabić?

Stary Fiach westchnął.

- Popełnił błąd, atakując ją. Za czyny Grimhilde nie będzie żadnego zadośćuczynienia od klanu Wolfborn z Hoelbark. Nie powinieneś też szukać zemsty, Viskarze. Jesteś młodym myśliwym, dopiero co dorosłeś do noszenia miecza. Grimhilde jest silna, a jej okrucieństwo legendarne. - Skald potrząsając głową owinął swoje stare kości lamparcim futrem. - Stłum gniew, młodzieńcze. Pochowaj ojca. Zostaw tę sprawę krukom.

- Nie. - Viskar otarł łzy wierzchem dłoni, zostawiając rozmazane ślady sadzy na policzkach. - Jestem młody, Fiachu, i niedoświadczony.

- Ale nadal jestem nornem.

Niedźwiedź, śnieżny leopard, kruk i wilk

Nornowie wierzą w siłę, indywidualne zwycięstwa oraz duchowość związaną z naturą, która jest zarówno pierwotna, jak i złożona. Oddają cześć duchom natury uosabianym przez zwierzęta, które są strażnikami i istotą świata. Można by rzec, że istnieje tyle Duchów Dziczy, co gatunków zwierząt - Duch Wilka uosabia wszystkie wilki, Duch Dolyaka uczy siły i wytrwałości i tak dalej. Inaczej niż bóstwa Ludzi, Duchy Dziczy nie reprezentują tak wąskich aspektów jak 'wojna' czy 'natura', ale przedstawiają złożone cechy i przymioty danego zwierzęcia.

Na skutek zawirowań historii, czterema najważniejszymi Duchami dziczy dla mieszkańców Wielkiej Siedziby w Hoelbrak są Niedźwiedź, Śnieżny Leopard, Kruk i Wilk

Duchy te objawiły się i prowadziły ocalałych Nornów po tym, jak ich północne ziemie ojczyste zostały zniszczone po przebudzeniu Starożytnego Lodowego Smoka Jormaga. Niedźwiedź jest duchem, któremu najczęściej oddaje się cześć; jest symbolem siły, wnikliwości i mądrości. Śnieżny Leopard jest tajemniczym samotnikiem, zupełnie jak ten gatunek zwierzęcia, a Nornowie szanują ukryte prawdy, które ze sobą przynosi. Kruk to sprytny oszust, lubiący zagadki i gierki słowne. Wilk symbolizuje pracę w grupie, rodzinę i przyjaźń. Nornowie wybierają tego Ducha, z którego przewodnictwem czują się najbardziej związani.

Duchy musiały ze sobą współpracować, aby ocalić Nornów przed atakami Jormaga. Niestety nie oznacza to, że żyją ze sobą w zgodzie (zupełnie jak ich wyznawcy). Zwolennicy Wilka sugerują, że zdolności do niezauważalnego poruszania się Leoparda to zwykłe tchórzostwo. Szamani Niedźwiedzia uważają wyznawców Kruka za pozbawionych honoru i słabych. W legendach opowiadanych w siedzibach Nornów uwiecznione zostają nie tylko zalety, ale również przywary opiekuńczych duchów.

Gwiazdy nad Dreszczogórami świeciły zimnym blaskiem, otoczone migotliwą zorzą północnego nieba. W Wielkiej Siedzibie młodzieniec stanął pośród szamanów szukając drogi zemsty.

- Nie - powiedział szaman Niedźwiedzia. - Zdobądź siłę, Viskarze. Naucz się mądrości. Grimhilde nie zależy na zwycięstwie. Ona pragnie całkowitego unicestwienia wroga. Nie będę cię uczył, jak odrzucić swoje życie.

- Przykro nam - powiedzieli wyznawcy Wilka. - Z chęcią pomoglibyśmy Ci pomścić rodzinę, ale twoja propozycja to samobójstwo. Pomyśl o towarzyszach. Jeśli zaatakujesz Grimhilde, ukarze tych, których kochasz.

Havroun od Kruka potrząsnął głową, gdy Viskar zapytał.

- Nawet nie potraficie wskazać sposobu, w jaki oszukiwała. Grimhilde jest przebiegła, zawsze ma przygotowaną śmiertelną niespodzianką dla wrogów. Jeśli nie będziesz umiał więcej od niej, zniszczy cię.

Viskar zacisnął pięści. - Nikt mi nie pomoże?

W rogu siedziby przesunął się cień, błysnęły żółte oczy.

- Jeszcze nie zapytałeś mnie - zamruczała Mówczyni Śnieżnego Leoparda, Valharantha. Poruszała się płynnie i z wdziękiem.

- Czy Śnieżny Leopard wskaże mi drogę do zemsty? - zapytał. - Jeśli za nią podążę, pokaże mi jak pokonać Grimhilde?

- Więcej - Valharantha spuściła wzrok i uśmiechnęła się. - Dzięki niej twoja zemsta zmieni się w legendę.

Brzemię szamana

Inaczej niż w przypadku ludzkich bóstw, których kapłani poświęcają się jednemu bogowi, Nornowie są jednakowo związani ze wszystkimi Duchami. Niektórzy z nich nie wybierają konkretnej ścieżki, wolą czcić wszystkie Duchy Dziczy, wstępując na konkretną ścieżkę, gdy jest ona odpowiednia w danej sytuacji. Ci, którzy zostali szamanami, zostają w miejscach poświęconych duchom: świątyni, siedzibie czy też terenie łowieckim przypisanym konkretnemu Duchowi Dziczy. Służą swemu ludowi za nauczycieli i przewodników duchowych, chronią swoje terytorium i przekazują przesłanie ducha, któremu się poświęcili.

Czterej najpotężniejsi i najbardziej oddani szamani znani są jako Mówcy Hoelbrak (Speakers of Hoelbrak). Mają w swej pieczy cztery siedziby wzniesione dla uhonorowania duchów, które ustrzegły Nornów przed niebezpieczeństwem, okalające główną salę w Hoelbark. Mądry Alarrin z Frostborn przemawia w imieniu Niedźwiedzia, Czarna Moda jest uczonym mówcą Kruka, pieczę nad siedzibą Wilka sprawuje młody Fastulf Jotharsson, a piękna i tajemnicza Valharantha jest Mówczynią Śnieżnego Leoparda.

Szamanów można znaleźć w całych Dreszczogórach, nawet w odległych zakątkach, jednak istnieje pewien dość rzadko spotykany rodzaj szamanów. Nazywa się ich havroun. Są czujnymi i aktywnymi obrońcami duchów zarówno w tym świecie, jak i w zaświatach. Posiadają niezwykłe zdolności fizycznego przeniesienia się do Mgieł (the Mists) czy też Sali Duchów (Hall of the Spirits), gdzie duchy najdzielniejszych żyją wiecznie. Nie potrzebują do tego rytuałów czy portali, chyba, że zabierają kogoś ze sobą. Jeśli są sami, przechodzą do świata duchów wysyłając swą duszę bezpośrednio do Mgieł jakby przekraczali próg domostwa. Każdy Duch Dziczy posiada tylko jednego havroun. Jeśli jest on już stary, czy też przygotowuje się do ostatecznego odejścia do Mgieł, wtedy napotkać można także jego ucznia.

Inne Duchy Dziczy

Zasadniczo Nornowie odwołują się do czterech Duchów Dziczy, które powiodły ich na południe. Istnieje więcej duchów, które mają swoje własne przesłania. Niektóre są mniej potężne, jak Minotaur, Czerw czy Orzeł, rzadko się je widuje i wzywa. Niektóre nie są samoświadome, jak Góry, Ogień czy Ciemność, i są postrzegane raczej jako przeciwności, które bohaterowie muszą pokonać.

Jest również grupa duchów, o których mówi się z wielkim smutkiem. To "utracone" Duchy Dziczy, które pozostały, by stawić czoła Jormagowi. Sowa, Dolyak (zwany również Wołem), Orzeł i Rosomak czczone są za odwagę i poświęcenie. Śmierć Sowy potwierdził jej ostatni havroun. Losy Orła, Dolyaka i Rosomaka są nadal nieznane. Od pokoleń żaden z Nornów nie otrzymał błogosławieństwa zostania havrounem tych duchów, ale w przypadku słabszych Duchów Dziczy (lub duchów, które nie są blisko związane z realnym światem) nie jest to nic niezwykłego. Wiadomo na pewno jedynie to, że odwaga tych duchów zatrzymała Jormaga na północy, umożliwiając Nornom ucieczkę ze szponów smoka.

Grimhilde uklękła, aby zbadać ślady. Podążała za nimi od sześciu dni, od momentu, gdy skald w Hoelbrak zaśpiewał legendę Whisperclaw - młodego i niebezpiecznego górskiego kota. Niedługo rzuci wyzwanie bestii i...

- Grimhilde! - okrzyk dobiegał ze zbocza ponad nią. Sięgnęła po broń. Ktoś dotarł tu przed nią? Jej zdobycz padła łupem innego łowcy? Rozgniewana wyprostowała się i zbadała wzrokiem grań. Szybko dostrzegła wroga.

- Kim jesteś? - zapytała, ostrożnie zaciskając palce na toporze. Jeśli ten młokos ukradł jej zdobycz, zapłaci za to... boleśnie.

- Jestem twoją śmiercią. - Młodzieniec stanął na krawędzi, zręcznie utrzymując równowagę. - Cztery lata temu, podstępnie ograbiłaś mojego ojca z życia. Jestem tu, by go pomścić.

- Pamiętam cię. - Grimhilde cofnęła się i machnęła toporem. - Twój ojciec był słabą, małą istotą. Zupełnie jak ty. Powinnam cię była wtedy zabić, ale jeden ze starszych mi to odradził. Nieważne. Rozprawię się z tobą, wrócę do Wielkiej Siedziby i zakończę również historię tego bajarza.

Młodzik warknął, w jego oczach błyszczało zimne pragnienie zemsty. - Przybyłaś tu na polowanie - powiedział - Ale to ty jesteś zwierzyną. Do Hoelbrak jest sześć dni drogi przez lody i śnieg, bez bezpiecznego schronienia, bez siedzib czy obozów.

- Zamierzasz ze mną walczyć? - Wybuchnęła śmiechem. - Zabić Okrutną Grimhilde? Najsilniejszą toporniczkę pośród nornów? Zginiesz jak kociak, młodzieńcze. Nie jesteś dość silny!

- Masz rację, nie mam dość siły, by zwyciężyć cię w otwartej walce, więc zmierzę się z tobą po swojemu. - Młody łowca uśmiechnął się szelmowsko. - Śnieżny Leopard nauczył mnie tropienia i ukrywania się. Nauczył mnie też, jak nie poddać się zmęczeniu. Mogę nie spać przez pięć dni. Umrę szóstego dnia, ale zrobię to, jeśli będę musiał. A ty... musisz czasem spać. Jestem w stanie założyć się o swoje życie, że zaśniesz wcześniej niż ja.

Grimhilde patrzyła na niego, a krew odpłynęła jej z twarzy. - Zabiłbyś mnie we śnie?

- Zaczekam aż moja ofiara będzie najsłabsza, wtedy zaatakuję. - Młody myśliwy uśmiechnął się złowieszczo. - I przysięgam na Śnieżnego Leoparda, nie usłyszysz moich kroków.

Smok

Icebrood

Od momentu przebudzenia Jormaga pojawiają się wśród nornów tacy, którzy twierdzą, że powinien on być uznany za jednego z Duchów Dziczy (zawsze są to młodzi, szukający uznania myśliwi). Podziwiają jego siłę, brutalność i okrucieństwo. Twierdzą, że podążając drogą Smoka, norn może stać się równie niepokonany, co sam smok. Powtarzają historię Jory i jej brata Svanira i uważją, że on był pierwszym wyznawcą nowego ducha. Jora, która nie zaakceptowała błogosławieństwa Smoka jest przez wierzących w tą teorię odrzucana - jak zresztą wszystkie kobiety. (Co ciekawe, sam Jormag nie ma takich uprzedzeń jak jego wyznawcy Synowie Svanira; rzuca swoje przekleństwa niezależnie od rasy i płci.)

Smok nie ma swoich szamanów czy havrounów. Podążający za nim nie mogą przenieść się do Mgieł, nie posiadają też zdolności, które powinien mieć szaman Duchów Dziczy. Szamanom Smoka może wydawać się, że posiada on naturę ducha, jednak tak naprawdę brakuje mu tego aspektu. Wyznawcy smoka nauczają jedynie zepsucia, otrzymali fałszywe błogosławieństwo i na zawsze zostali przemienieni przez Jormaga. W końcu staną się sługami smoka - icebrood. Mogą uważać się za szamanów, ale nornowie widzą w nich tylko głupców, i to niebezpiecznych. Pomimo tego obietnica potęgi oraz wyzwanie stania się pierwszym, który zapanuje nad darem smoka, nadal przyciąga młodych i aroganckich nornów.

Kultura nornów kładzie nacisk na indywidualność. Oczekiwane jest, by osoba udowodniła swoją wartość poprzez własne działania, a nie działania grupy, do której należy. Jeśli trzech Synów Svanira zaatakuje świątynię, zostaną złapani i ukarani. Nie oznacza to jednak, że każdy z nornów należący do Synów Svanira zostanie automatycznie osądzony i ukarany na skutek tego czynu - według postawy nornów, skoro ktoś czegoś nie zrobił, nie może być za to obwiniany. Nie znaczy to, że nornowie ignorują przynależność grupową lub nie rozumieją, że Synowie Svanira są niebezpieczni. Po prostu nornowie nie osądzają jednostki za czyny grupy.

Norn żyje i umiera według własnej legendy.

- Pozwólcie, że opowiem wam historię. - Stary skald Fiach wzniósł ręce w niebo w świetle płomieni trzaskającego ogniska. - Historię bohatera znanego jako Viskar Whisperclaw. Chwała pełnemu honoru synowi! Prawemu, gniewnemu młodzieńcowi, kryjącemu się w cieniu, zabójcy zdradzieckiej Grimhilde. Viskarowi, będącemu w stanie oddać życie, by dokonać zemsty na tej, która wyrządziła mu krzywdę...

Tłumaczenie - Guen