122

396
103
83
Publiczne serwery głosowe Sygnatury Jaka jest twoja historia? Generator buildów Luna Atra Pobierz Klienta Gry Wymagania sprzętowe GW2
{https://account.arena.net/register?alt=gw2} Sygnatury Oferta Domen Publiczne serwery głosowe

Galeria Fanartów

W tym dziale znajdziecie wszelkiego rodzaju twórczość Polskich fanów Guild Wars 2, dotyczącą tej własnie gry - od tekstów, przez cosplayowe zdjęcia, aż po amatorskie (a także jak najbardziej profesjonalne) grafiki i rysunki stworzone od fanów, dla fanów. Jeśli sami stworzyliście tego typu pracę i chcielibyście się nią z nami podzielić, opublikujcie ją na naszym forum lu wyślijcie do któregoś z naszych redaktorów - postaramy się je tutaj umieścić.

Spis treści

Teksty

Grafiki


Teksty:

Bohaterowie

Nad Krytą wstawał kolejny piękny dzień, ciszę poranka zakłócał jedynie śpiew pobliskich ptaków i lekki szum drzew z pobliskiego lasu . Nagle, powietrze rozdarł wrzask starego młynarza Cresce.

- Wynoś się! Nie chcę cię więcej widzieć na oczy niezdaro!

Z młyna stojącego na wzgórzu wybiegł młody chłopak, ścigany przez krzyki starca. Kiedy odbiegł już na względnie bezpieczną odległość, zwolnił i zaczął snuć sie bez celu po wiosce.

Młody Arro miał dość pracy u zgrzybiałego Cresce, dość wioski w której nic się nie działo, rodziców którzy nie widzieli świata poza gospodarstwem, a na pewno miał już dość ciągłych krzyków starego młynarza. Jedyną chwilą wytchnienia dla chłopca były obchody Święta Ostrzy, pamiątki przywrócenia tronu królowej Salmie. Wtedy to, do wioski przyjeżdżał stary Mureh i wieczorem , przy wspólnym ognisku, nosząc zawsze tę samą czerwoną szatę, opowiadał o starych czasach, kiedy po ziemiach Tyrii stąpali bohaterowie. Opowiadał o wielkich bitwach, strasznych demonach, o tajemniczej bohaterce, która rzuciła wyzwanie mrocznemu bogu, o strasznych smokach drzemiących pod powierzchnią ziemi i wielu innych, dawno zapomnianych wydarzeniach.

Czytaj dalej...


Ostatni Szaman

Co tu tak śmierdzi do cholery? – wykrzyknął Pyre Dzikistrzał tak głośno, że bez wątpienia usłyszał go cały oddział.

Szedł na czele grupy Popielców zmierzających do obozu w Smoczej Gardzieli. Minęły 32 lata odkąd deszcz ognia obrócił żyzn,e tętniące życiem i zielone równiny Askalonu w wymarłe pustkowia. Natura nie znosi pustki więc miejsce niedźwiedzi, wilków i dzików zajęły potwory o jakich niewielu słyszało, tajemnicze magiczne i złowrogie istoty stanowiące zagrożenie dla każdego podróżnika. Jakimś cudem znakomita część populacji Grawlów również przetrwała kataklizm, stając się najpierw cierniem w oku ludzkich niedobitków rozpaczliwie broniących Askalonu przed najazdem z północy, a potem jeszcze większym cierniem w oku Popielców, którzy podbili te tereny. Dawne ludzkie królestwo, było teraz niebezpiecznym miejscem. Przyroda próbowała odrodzić się na nowo, dlatego gdzieniegdzie zaczęła pojawiać się trawa, widywano też, póki co dość rzadko, pojedyncze zwierzęta.

Czytaj dalej...


Wiatr z północy

Iglar schował osełkę i zapatrzył się w płomienie ogniska odbijające się od klingi. Unosząca się w powietrzu pieśń zdawała się nadawać im rytm; chaotyczne rozbłyski zaczęły układać się w tańczące pary. Przysypiając, wrócił myślami do wydarzeń sprzed trzech dni. Starsi weselnicy utworzyli krąg, wolno kierując się w lewo. Wewnątrz tańczyła młodzież, ruchliwa niczym skaczące pod niebo iskry, śmiejąc się głośno i co raz wpadając na kogoś z zewnętrznego kręgu, wywołując u potrąconej osoby gniewne, niedźwiedzie pomruki. W samym środku zaś, wirując powoli, tańczyli nowożeńcy, scaleni ze sobą spojrzeniami. W niebieskich jak wody jeziora Drakkar oczach Astri płonął ogień, niby błędny ognik wciągając w głębiny zachwyconego Iglara, w tamtej chwili pragnącego tylko, by zostać w nich na zawsze.

Czytaj dalej...


Winniczka w Queensdale

Minęło dwieście pięćdziesiąt lat od Spopielenia Askalonu.

Aaron wciągnął powietrze w płuca. Nic nie działało na niego lepiej niż świeże, wiejskie powietrze. Nie przeszkadzała mu nawet nutka krowiego łajna, niby nieznaczna, a jednak dająca znać o sobie.

To miała być tylko luźna dyskusja o układach handlowych, jakie wkrótce czekać miały pięć największych gildii kupieckich w Krycie. Wszystkie miały siedzibę w Divinity's Reach, ale spotkanie zarządzono w prywatnej willi przywódcy największej z nich. Pozostałe cztery wysłały przedstawicieli, co sprawiało idealną okazję dla Aarona.

Czytaj dalej...