122

396
103
83
Publiczne serwery głosowe Sygnatury Jaka jest twoja historia? Generator buildów Luna Atra Pobierz Klienta Gry Wymagania sprzętowe GW2
{https://account.arena.net/register?alt=gw2} Sygnatury Oferta Domen Publiczne serwery głosowe

Guild Wars 2 Design Manifesto

Manifest Projektowy Guild Wars 2

W tym tygodniu obchodzimy piątą rocznicę ukazania się na rynku Guild Wars. Tak się składa, że w tym roku wypada również dziesiąta rocznica założenia naszej firmy. Stworzyliśmy ją, ponieważ chcieliśmy wstrząsnąć bojącą się ryzyka branżą i pokazać, że twórcy gier nie muszą w kółko wydawać tego samego by odnieść sukces. Wierzymy, że gracze chcą nowych rzeczy i doświadczeń, oraz że będą wspierać firmy, które potrafią im to zapewnić.

Pięć lat temu wydaliśmy więc Guild Wars, które naprawdę było czymś nowym. Było to RPG, ale miało też elementy strategii; w przeciwieństwie do twórców większości RPGów inspirowaliśmy się bardziej Magic: the Gathering niż Dungeons & Dragons. Był to świat online bez miesięcznych opłat. Nadaliśmy mu nazwę CORPG. W sieci zawrzało wtedy od debat o tym, czy może było to MMORPG, czy też nie. Kategoria nie miała jednak znaczenia – bo było to nowe, inne, ciekawe doświadczenie. Sadziliśmy, że uda nam się sprzedać milion kopii, a sprzedaliśmy ponad 6 milionów.

Nie mamy zamiaru spoczywać na laurach. Stworzyliśmy tą firmę by wprowadzać innowacje i zapewniać graczom nowe doświadczenia. Guild Wars 2 to idealna gra dla graczy Guild Wars, ale nie jest to powtórka z pierwszej części. Skorzystaliśmy z okazji, by zadać sobie pytania o wszystko i mamy dla was dzisiaj kilka bardzo ekscytujących wniosków.

Pierwszą rzeczą, jaka powinniście wiedzieć o Guild Wars 2 jest to, że tym razem nie ma żadnych wątpliwości – to jest MMORPG. To ogromny, stały, żyjący świat, pełen zarówno walki, jak i działań z nią nie związanych. Jest w nim tyle głębi, że nigdy nie skończą się rzeczy, które można by odkrywać.

Jeśli więc kochacie MMORPG, powinniście zainteresować się Guild Wars 2. Jeżeli jednak nie lubicie tradycyjnych MMORPG, to naprawdę powinniście zainteresować się Guild Wars 2. To dlatego, że - podobnie jak poprzednik - Guild Wars 2 unika pułapek w jakie wpada większość konkurencyjnych produkcji. Nie wysysa z graczy życia i nie wpędza ich w niekończący się kierat robienia ciągle tego samego, nie zmusza do wielogodzinnych przygotowań do dobrej zabawy (zamiast po prostu oferować dobrą zabawę), oraz – oczywiście – nie ma miesięcznych opłat.

Czy dobre MMORPG nie powinny być też dobrymi RPG?

Wydaje się czasami, że nasza branża wylała dziecko razem z kąpielą. Gdy grasz w RPG, chcesz wziąć udział w fascynującej i zapadającej w pamięć fabule. Chcesz móc dokonywać wyborów. Chcesz, by twoje działania zostawiały po sobie niezatarty ślad. Zacznijmy wymagać tego samego od gier MMO.

Pierwsza część Guild Wars znana była z tego, że wniosła do świata gier RPG rozgrywanych online nowy standard opowiadania historii. Co zatem oczywiste, w GW2 chcieliśmy pójść jeszcze dalej. W GW uczestniczysz w historii świata, lecz historia GW2 to także historia twojego bohatera. Przy tworzeniu postaci wypełniasz biografię, która określa twoje pochodzenie i miejsce w świecie, z którego rozpoczniesz swoją podróż. Wszystkie późniejsze decyzje pchają opowieść na nowe tory. Za każdym kolejnym przejściem gry możesz wziąć udział w innej historii.

Niektóre gry rozwijają fabułę głównie przez tekst w zadaniach. My jednak kliknęliśmy już w życiu w tyle wykrzykników i przyjęliśmy tyle zadań, że ich tekst nie robi już na nas wrażenia. GW2 opowiada historię pozwalając graczowi zaprzyjaźnić się i przeżywać przygody z kluczowymi postaciami, przedstawiając mu moralne dylematy, które wpłyną na życie ludzi dookoła niego oraz pozwalając mu wziąć udział w zmieniających świat wydarzeniach i wszystkich kluczowych dla fabuły chwilach.

Poza wspaniałą historią i ważnymi dla gracza wyborami, kolejną oznaką dobrych RPGów jest to, że tworzą świat, który wydaje się prawdziwy i żywy. Załóżmy, że wioska jest terroryzowana przez bandytów. Nie chcesz przecież dowiedzieć się o tym od stojącego nieruchomo wieśniaka z wykrzyknikiem nad głową, który, gdy na niego klikniesz, powie „Pomocy, terroryzują nas bandyci”. Chcesz się o tym dowiedzieć tak, jak w GW2: bandyci atakują, gonią mieszkańców po ulicach, zabijają ich i podpalają ich domy. Możesz stanąć w obronie wieśniaków lub patrzeć, jak ich wioska zamienia się w zgliszcza, a potem stawić czoła konsekwencjom. Pracowaliśmy ciężko, by stworzyć dla was żyjący, dynamiczny świat, w którym zawsze możecie robić coś nowego.

Czas uczynić MMORPG bardziej społecznościowymi

Gry MMO to gry społecznościowe. Dlaczego więc wydaje się czasami, że twórcy robią wszystko, by ukarać was za grę z innymi?. Jeśli jestem na polowaniu i podchodzi do mnie inny gracz, czy nie powinienem ucieszyć się z jego pomocy zamiast martwić się, że zabije te potwory, które chciałem zabić ja? A gdy chcę pograć z kimś innym, czy nie jest naturalnym, że mamy te same cele zamiast dowiadywać się, że jesteśmy na tym samym obszarze, ale pracujemy nad zupełnie innymi zestawami zadań?

Uważamy GW2 za pierwsze MMO, które pozwala graczom na prawdziwą współpracę w trybie PvE. Gdy podczas polowania jestem świadkiem ogromnej eksplozji za najbliższym wzgórzem – trzęsie się ziemia a w niebo bije dym – będę chciał to sprawdzić, podobnie jak większość graczy na tym obszarze. Podobnie będzie w sytuacji, gdy w słoneczny dzień niebo nagle pociemnieje, a ja spojrzę w górę i zobaczę nad głową krążącego smoka, gotującego się do ataku; wiem, podobnie jak wszyscy dookoła mnie, że przyjdzie mi walczyć lub uciekać.

W tradycyjnych grach MMO możesz grać solo lub znaleźć sobie dobrą drużynę czy gildię. W GW2 jest także trzecie wyjście: możesz po prostu grać z ludźmi dookoła ciebie. Osobiście większość czasu w tradycyjnych MMO spędzam grając sam, ale w GW2 współpraca z innymi w celu wykonania zadań dla dużej ilości graczy przychodzi mi naturalnie. Nie mija dużo czasu, a już mówimy sobie „Hej, jest nas tu całkiem sporo, zobaczmy, czy damy radę pokonać tego potwora na bagnach”, a wcale nie zawracaliśmy sobie głowy formowaniem drużyny.

GW2 wspiera oczywiście grę w drużynach, ale nie wydają się one tak niezbędne jak w innych grach MMO. To dlatego, że twoje cele i tak zawsze są zbieżne z celami graczy w pobliżu. Gdy ktoś zabije potwora, to nie tylko o i jego drużyna, ale także wszyscy, którzy mieli konkretny udział w walce otrzymują 100% punktów doświadczenia i łupy za zwycięstwo. Gdy na świecie coś się dzieje – bandyci terroryzują wioskę – wszystkich w okolicy motywuje to samo, a gdy wydarzenie się zakończy wszyscy otrzymują nagrody.

Nawet część gry oparta na współzawodnictwie została przeprojektowana, by była podobnie przyjazną. Światy mogą teraz ścierać się ze sobą - dzięki oddzielającym je od siebie mgłom - w walce o surowce, które przynoszą zysk całemu zwycięskiemu światu. Uczestniczenie w rozgrywkach PvP jest całkowicie opcjonalne, podobnie jak w pierwszej części GW, ale jeśli zdecydujesz się na udział, to twój świat powita cię z otwartymi ramionami. Nie musisz być członkiem drużyny by dołączyć do walki. Musisz tylko udać się w odpowiednie miejsce i zacząć pomagać. Wszyscy mają ten sam cel, więc jeśli twojemu światu uda się wystawić 501 osób, będzie mu się wiodło lepiej, niż gdyby wystawił 500 osób.

Nowe podejście do walki

Ponieważ walka to jeden z najważniejszych elementów każdej gry MMO, położyliśmy spory nacisk na nowe do niej podejście. W wielu tradycyjnych grach MMO starcia są rutynowe i schematyczne. Cały czas używasz tej samej strategii, wspomaganej jedynie przez coraz lepszy ekwipunek. Po jakimś czasie zaczynasz się czuć, jakbyś grał w arkusz kalkulacyjny. W walce powinno chodzić o dokonywanie twórczych wyborów, powinna być szybka, aktywna i intuicyjna. Skoncentrowaliśmy się zatem na usprawnieniu walki, dając graczowi nieograniczoną ilość możliwości oraz zapewniając radość z pokonywania przeciwników.

W pierwszej części GW wprowadziliśmy system podobny do tego z gier karcianych, pozwalający graczom na odkrywanie nowych kombinacji i strategii. Teoretycznie, każdy Elementalista mógł podchodzić do walki inaczej. Tak też było – przez lata gracze znaleźli tysiące interesujących strategii, w większości nieprzewidzianych przez twórców, co jest dowodem na znaczą elastyczność systemu.

GW2 ma podobnie elastyczny system. Największą różnicą jest to, że tym razem działanie umiejętności można także rozpoznać wizualnie. Proces odkrywania kombinacji lub rozumienia ich, gdy zostaną użyte przeciw tobie, jest o wiele prostszy, ponieważ jesteś w stanie zobaczyć jak umiejętności łączą się ze sobą. Elementalista może ustawić ścianę ognia przy przeciwniku, następnie dostroić się do wody, co zamrozi wrogów dookoła niego. Na koniec, używając Trójzębu Wody, może wepchnąć zamarzniętego wroga w ścianę ognia i zostawić go tam, by spłonął.

Guild Wars 2 zapewnia o wiele więcej możliwości wyróżnienia się w walce. Teraz możesz wybrać rasę, a każda z nich ma wyjątkowe umiejętności bojowe - Norn na przykład może zmienić się w niedźwiedzia. Możesz również wybrać i rozbudować szczególne cechy swojego bohatera, które zapewnią mu nowe wrodzone umiejętności, na przykład „kamienne buty” elementalisty, dzięki którym jego stopy zawsze będą twardo osadzone na ziemi, nawet gdyby atak normalnie miał wyrzucić go w powietrze.

Podobnie jak w pierwszej części, w GW2 kreatywność nie kończy się na twojej postaci. Gdy będziesz grał z innymi zobaczysz, że twoje umiejętności uzupełniają ich, oraz że możesz odkryć nowe strategie i kombinacje umiejętności między klasami postaci. Więc jeśli grasz elementalistą spróbuj wyczarować ścianę ognia i zobacz, co się stanie, gdy twoi towarzysze wystrzela przez nią strzały.

By urozmaicić walkę jeszcze bardziej dodaliśmy wiele elementów otoczenia, które można wykorzystać jako broń. W GW czasami znajdowałeś katapultę albo trebusz, z których można było ostrzelać przeciwników. To tylko jeden z rodzajów tego typu broni, a w GW2 jest ich o wiele, wiele więcej. Jeśli kamienny żywiołak rzuci w ciebie kamieniem, będziesz mógł go podnieść i odrzucić, a jako Elementalista będziesz w stanie użyć go do stworzenia deszczu meteorytów. Gdy walczysz z ożywionym dębem za pomocą topora i odrąbiesz gałąź, będziesz mógł ją podnieść i spróbować użyć jako broni. Jeśli pod miastem spotkasz pszczelarza, będziesz mógł od niego kupić słój pełen pszczół i rzucić nim we wrogów. Gdy natkniesz się na beczki z prochem, zamiast po prostu je wysadzić, będziesz mógł spróbować przenieść je w miejsce, w którym narobią najwięcej szkód. Jeśli centaur przyprowadzi maszynę oblężniczą na obrzeża miasta, zamiast po prostu ją zniszczyć, będziesz mógł ją przejąć i wykorzystać do rozgromienia przeciwnika.

Podczas odkrywania nowych możliwości, broni, kombinacji i strategii towarzyszy ci czysta radość z walki. Uderz potwora balem, a zobaczysz jak szybuje. Unikaj korzeni ożywionych drzew, gdy te wyślizgują się z ziemi, by cię oplątać. Zaatakuj wroga szaleńczym atakiem, który przeniesie cię na jego tyły. Wyłam drzwi wrogiego garnizonu i rozpocznij atak. Sprawnie zejdź z drogi ognistego oddechu smoczycy.

W tym miejscu po raz kolejny wracamy do podstaw naszej filozofii projektowania. W naszych grach nie chodzi o przygotowywanie się do dobrej zabawy ani o wielomiesięczne staranie się o jakąś nagrodę. Nasze gry tworzone są tak, by dobrze grało się w nie w każdej chwil.

Guild Wars 2 będzie bogatą i głęboką grą. Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, a to, co omówiłem tutaj to tylko wierzchołek góry lodowej. W ciągu nadchodzących dni zaczniemy publikować serię artykułów zagłębiających się w poszczególne aspekty gry. Autorem pierwszego jest Eric Flannum, nasz główny projektant, a opowiada on o systemach walki.

To bardzo ekscytujący okres dla ArenaNet. Jesteśmy firmą pełną zapalonych graczy, którzy mają tylko jeden cel: uczynić z GW2 najlepsze MMORPG, jakie kiedykolwiek zostało stworzone. Nasz zespół składa się z ponad 150 osób, a przy tworzeniu GW2 na szalę kładziemy los naszej firmy. Jeśli wydaje ci się, że to gra, na jaką czekałeś, dołącz do nas na Facebooku i Twitterze. Spróbujcie też informować o grze innych graczy. Gdy czytacie te słowa, my ciągle gramy w tą grę, dopieszczamy ja i polerujemy, dodajemy zawartość i przygotowujemy ją dla was. Przez następnych kilka miesięcy będziemy ujawniać coraz więcej informacji i na każdym kroku będziemy współpracować z naszą społecznością. Bo przecież w końcu to nie jest tylko nasza gra; chcemy, by była także wasza i nie możemy się doczekać, by zagrać w nią z wami.

Mike O'Brien

Tłumaczenie - Kisuro