122

396
103
83
Publiczne serwery głosowe Sygnatury Jaka jest twoja historia? Generator buildów Luna Atra Pobierz Klienta Gry Wymagania sprzętowe GW2
{https://account.arena.net/register?alt=gw2} Sygnatury Oferta Domen Publiczne serwery głosowe

Ruch Świata

Spis treści

Lekcja Historii Guild Wars 2

Smoki

Gildie

Askalon, Kryta i Orr

Kintaj, Elona oraz Wolne Miasto Lwich Wrót

Rasy

Czas


Kintaj, Elona oraz Wolne Miasto Lwich Wrót

"To, co wiemy o ziemiach za morzami, przekazali nam uchodźcy, zagubieni wojownicy oraz zdesperowani podróżnicy. Te wieści opierają się, tak jak wszystkie takie historie powinny, o ostrze miecza."

- Decimus Historyk

Historia Kintaju i Elony jaką znamy, zatrzymuje się w okresie wyzwolenia Orr z odmętów oceanu. Niewiele informacji z tych miejsc jest w stanie przedostać do Tyrii. Skutecznie przeszkadzają temu legiony Orr oraz niepokoje na Kryształowej Pustyni.

Kintaj

W roku 1127 AE, Cesarz Usoku - następca Kisu, wprowadził rządy silnej ręki. Wyszkolił i wyposażył kintajskie wojsko, wydając na to miliony sztuk złota, a następnie ruszył do ataku. Pokonał Luksonów oraz Kurzicków i przyłączył te buntownicze ludy z powrotem do Imperium. Usoku zjednoczył Kintaj poprzez silną świadomość narodową i zaczął usuwać z kraju wszystkich nieludzi. Jego reżim okazał się silny, wręcz tyrański i dziki. Kintajczycy, którzy nie zgadzali się z wolą władcy. musieli opuścić kraj i szukać schronienia w Elonie i Tyrii.

W rezultacie Kintaj stał się niezwykle wyizolowany. Gdy Orr wyłoniło się z oceanów, ta postawa została jeszcze wzmocniona przez brak możliwości żeglugi w zachodnie regiony świata. Wszystkie statki, jakie zbliżają się do Prądu Malchora, są prawie natychmiast zatapiane przez czarną flotę, a następnie wyławiane z głębin przez orrańskiego smoka i wcielane do służby jego celom. Tak więc kompletnie odcięty od Kryty Kintaj zniknął całkowicie. Podróżnicy, uchodźcy, a nawet agenci Xunlai zamieszkujący Tyrię nie słyszeli od tego czasu żadnych wieści z ojczyzny.

Nieliczni żeglarze, wyrzuceni na brzeg południowych wybrzeży dżungli Maguumy, są jedynym dowodem na to, że Kintaj przetrwał kataklizm, który odciął Tyrię od reszty świata. Można jedynie przypuszczać, że następcy Usoku kontynuowali jego izolacyjną politykę i że Kintaj wciąż ugina się pod żelazną pięścią swojego Cesarza.

Elona

Przez lata po pokonaniu Varesh Ossy i upadku Abbadona w Elonie panował pokój. Słoneczne Włócznie rozprzestrzeniły się na wszystkie trzy kontynenty, aby wypełniać swoje starożytne zadania. Lecz pokój, jaki nastał, nie był niestety wieczny. Podczas swojej kampanii przeciwko Varesh i Abbadonowi Słoneczne Włócznie wypuściły na wolność narzędzie swojego własnego zniszczenia, istotę, która sprowadziła kolejne mroczne wieki.

Imię tego potwora to Palawa Joko. Przez sześćdziesiąt lat od wyniesienia Kormir na boski panteon, Palawa Joko odzyskał swoją potęgę i stworzył nową armię mumii, zombie i innych nieumarłych, która następnie ruszyła z Kryształowej Pustyni na Vabbi. Aby zapewnić sobie łatwiejszą dominacje, Joko zmienił bieg rzeki Elon wywołując suszę i zarazę wśród północnych prowincji Elony, jednocześnie tworząc zieloną i bujną oazę w środku Kryształowej Pustyni. W tym miejscu Palawa Joko stworzył centrum swojego nowego imperium.

Potworna susza, wywołana przez zmianę biegu rzeki, spowodowała rebelię wśród ludności Vabbi i północnej Kourny. Dzięki temu Joko z łatwością przełamał obronę i złamał wolę obrońców tych krain. Vabbi ugięło się przed nim zwyczajnie po to, aby przetrwać, natomiast Kourna i Istan stały się prowincjami – wasalami.

Cenę, jaką Palawa wyznaczył za życie swoich nowych poddanych był trybut, wymuszona lojalność oraz dostarczenie pod jego "opiekę" wszystkich noszących nazwisko Ossa. Członkowie tego rodu przez lata byli tropieni wśród wzgórz Elony, zdradzani i wydawani przed oblicze nowego władcy. Z potomków swojego największego wroga Palawa stworzył żywą armię, która była w stanie równać się nawet z jego armią nieumarłych, pławił się w ironii tego, iż dzieci Ossy zawdzięczały swoją lojalność – i życie – wrogowi ich przodka.

Joko szczycił się również zniszczeniem swoich największych przeciwników – Słonecznych Włóczni. Złamani, pozbawieni swoich twierdz i ludzi, przestali być siłą liczącą się w Elonie. Z czasem ludność zapomniała o zakonie i ich heroicznych dokonaniach. Tych kilka Włóczni, którym udało się przetrwać przekazywało swoją wiedzę przez ponad sto lat, trzymając się strzępków prawie już zapomnianej wizji. Stali się wędrownymi mistykami, filozofami i samotnymi wojownikami w świecie, który zdecydował się o nich zapomnieć.

Lecz nie o wszystkich. Niektóre Słoneczne Włócznie, skuszone przez obietnice potęgi, porzuciły swoje przysięgi. Ci zdrajcy stali się dowódcami armii Palawy, lub tajnymi agentami działającymi przeciwko Elończykom, którzy kiedyś ich wyszkolili. Każdy z nich, przemieniony osobiście przez Palawę, został obdarzony władzą nad śmiercią i wysłany, by walczyć z innymi Słonecznymi Włóczniami, aby ich niszczyć lub sprowadzić przed tron swojego nowego władcy, aby wzmocnić jego szeregi. Ci rycerze, zwani Zjadliwymi Półksiężycami, stali się mrocznymi posłańcami wśród słonecznych ziem Tyrii.

Zakon Szeptów

Zakon wciąż istnieje, choć przeniósł się poza granice Elony. Jako pierwsi dostrzegli przebudzenie smoków – w Orr i w innych miejscach – lecz mieli świadomość, że nikt im nie uwierzy. Zdecydowali się więc rozprzestrzenić swoich członków w Tyrii i zdobywać jak najwięcej nowych ludzi, powoli nauczać o zagrożeniu, jakie pojawiło się na świecie.

Pracowali wraz z Kryteńczykami i Askalończykami, utrzymali nawet część placówek w Elonie. Choć obecnie podróż przez Kryształową Pustynie stała się niemożliwa, ze względu na twierdzę Palawy Joko na południu i obecność pustynnego smoka w północnej jej części, to Zakon wciąż jest w stanie jakoś się porozumiewać i wspomagać Elończyków w ich walce przeciwko Joko i jego armii.

Zakon Szeptów oddał się również zadaniu utrwalania wiedzy ludzi, po zatopieniu Lwich Wrót i zagrożeniu, jakiemu uległa znajdująca się w mieście Wielka Biblioteka. Uratowano tysiące starożytnych manuskryptów, zwojów i innych artefaktów, ukrywając je w niedostępnym klasztorze, w Dreszczogórach. Zgromadzone z dala od powodzi relikty są jedynymi prawdziwymi zapisami historii ludzkości. Mnisi strzegący klasztoru są po części historykami, a po części wojownikami, zarówno studiując, jak i broniąc swoich świętych zbiorów.

Lwie Wrota

Gdy opadły wody, które obmyły miasto po wynurzeniu się Orr, Lwie Wrota zostały zajęte przez piratów i stały się ich twierdzą. Ci żeglarze, wygnani ze swych kryjówek wśród atoli zatopionego Orr, znaleźli bezpieczną przystań wśród ruin i stworzyli tam neutralne miasto otwarte dla wszystkich ras i rządzone na sposób najemników.

Wyspy Bitewne zostały zatopione w tym samym czasie, a znajdujące się tam świątynie zmieniły się w ruiny. Kapłani Baltazara rozproszyli się na jakiś czas, aby później znaleźć się w Lwich Wrotach. Kapłani ci twierdzą, że zostali tam wezwani przez samego Baltazara. Bóg rzeczywiście otworzył ogromne wrota do Mgieł w rejonie miasta, gdzie od tego czasu odbywa się nieustająca walka światów na jego cześć. Po upadku Wysp Bitewnych, Lwie Wrota stały się główną siedzibą gildii i ich oknem na Tyrię, oraz miejscem przeniesienia Sali Bohaterów.