122

396
103
83
Publiczne serwery głosowe Sygnatury Jaka jest twoja historia? Generator buildów Luna Atra Pobierz Klienta Gry Wymagania sprzętowe GW2
{https://account.arena.net/register?alt=gw2} Sygnatury Oferta Domen Publiczne serwery głosowe

The Future of Tyria: An Exclusive Guild Wars 2 Interview

Przyszłość Tyrii

Spis treści

Fabuła i Świat

Zawartość

Oprawa Graficzna


Dowiedz się jaki efekt wywarło na Tyrię 250 minionych lat oraz masowe zniszczenie, prowadzące do Guild Wars 2.

Przez ostatni miesiąc opisywałem moje wędrówki po Tyrii w serii artykułów zorientowanych na ostatnie zmiany jakie miały miejsce zarówno w PvE jak i współzawodnictwie między graczami Guild Wars. Moja podróż już dawno sprowadziła mnie na ścieżkę bliższego zapoznania się z tym, w jaki sposób historia odgrywa główną rolę w grze, natomiast podczas PAX’u miałem możliwość porozmawiania z członkami ArenaNet. Zawsze ciekawie patrzy się wstecz na jedną z najlepszych gier MMO ostatnich lat, szczególnie, gdy jest się takim maniakiem fabuły jak ja, ale szansa na rozmowę z kimś pokroju Jeff’a Grubb’a, Mike’a O’Brien’a i Daniel’a Dociu o Guild Wars 2 przypominało to, czym jest spotkanie z legendami rocka dla fana gatunku.

Choć niektóre aspekty gry wciąż pozostają ukryte, w wywaidzie poruszyliśmy wiele interesujących kwestii dotyczących GW2, takich jak fabuła czy oprawa graficzna, a nawet udało nam się uzyskać kilka informacji o tym, jak gracze będą mogli ze sobą współzawodniczyć w sequelu. Więc, jeśli jesteście ciekawi tego, co czeka Tyrię po wydarzeniach z Eye of the North i chcecie poznać nowe podejście do PvP, zapraszam do lektury!

Fabuła i Świat

Ten Ton Hammer: Pracujecie nad nową powieścią, zatytułowaną “Upadek Askalonu”. Askalon oczywiście odgrywał główną rolę w podstawce Guild Wars i wpadł w ręce Charr’ów już na samym początku, więc w jaki sposób powieść wpasuje się w tą część historii Guild Wars 2?

Jeff Grubb: Idea stojąca za “Upadkiem Askalonu” to połączenie tego, co dzieje się pomiędzy Guild Wars a tym, co zdarzyło się 250 lat później, gdy rozpoczyna się Guild Wars 2. Askalon przeżył Spopielenie i został opanowany przez Charr’ów w Guild Wars 1, lecz to, co stało się później, jest jeszcze gorsze.

Część populacji uciekła przez góry do Kryty razem z Rurikiem, lecz wielu zostało z Adelbernem. Gdy Charr’y wyprowadziły ostateczne natarcie na miasto uwolnił niszczycielską siłę gorszą nawet od Charrów. 250 lat później ludzie wciąż walczą ze swymi odwiecznymi wrogami, ale dzięki wspólnemu zagrożeniu powoli zaczynają uczyć się jak ze sobą współżyć a my widzimy pierwsze oznaki niepewnego jeszcze zawieszenia broni pomiędzy dwoma zwaśnionymi narodami.

Powieść przenosi nas na rok przed rozpoczęciem Guild Wars 2, lecz zawiera w sobie mnóstwo innych historii opowiadających o wcześniejszych wydarzeniach, postaciach które znamy z GW, o tym, co spotkało Hebanową Awangardę, o tym dlaczego nagle możemy spotkać kobiety Charrów – w grze będzie można spotkać kobiety tej rasy, ale nie było ich tu wcześniej – dlatego też i za tym kryje się historia.

A co z nadejściem smoków i tym, jak to wydarzenie wpłynęło na Askalon? Przemysleliśmy wszystkie możliwości i stwierdziliśmy, że częścią opowieści będzie odzyskanie artefaktu Charr'ów, który spopularyzuje pokój, nadchodzące zawieszenie broni między dwoma walczącymi. Tak więc "Upadek Askalonu" jest zarówno inwazją Charr'ów na coś, co uważają za swoje ziemie zajęte przez ludzi, opisem tego, co zrobił Adleburn, tego co zrobiły smoki i ogólnie tego, w jaki sposób Askalon znalazł się w sytuacji, w jakiej widzimy go teraz.

Ten Ton Hammer: Po zakończeniu Eye of the North miejsce miało wiele ważnych wydarzeń. Nawet jeśli Guild Wars 2 zostanie przeniesione o 250 lat do przodu, będziemy mieli możliwość zobaczenia wyników tych wydarzeń, jak na przykład to, co stało się z krasnoludami i tym podobne?

Jeff Grubb: Tak. Gra ma miejsce w Tyrii, tym samym miejscu, które znamy z Prophecies. Po 250 latach zmieniło się tu wiele. Budzące się smoki nie wstawały w ciszy i spokoju. Jak zapewne widzieliście w trailerze Zhaitan, nieumarły smok, wyniósł zatopione Orr z odmętów oceanu, co spowodowało zniszczenie wszystkiego, co znajdowało się u wybrzeży i jednocześnie wskrzesił umarłych aby służyli mu jako niewolnicy. Więc, ogólnie rzecz ujmując, mają miejsce wydarzenia zmieniające świat.

Rzeczy, które wydarzył się w Eye of the North, takie jak wspomniane przez Ciebie odejście krasnoludów, które zniknęły w czeluściach aby walczyć z Primordusem i sługami Wielkiego Niszczyciela, mają wpływ na teraźniejszość. Placówki które zostawiły po sobie krasnoludy zostały opuszczone, a kto się do nich wprowadził? Kto przejął nad nimi kontrolę?

W grze znajdą się miejsca, które nazywamy "spuściznami" podczas tworzenia map. Więc, to było miejsce ważne dla fabuły Guild Wars 1 - co znajduje się tam teraz? Jak bardzo się zmieniło? Kto je teraz zamieszkuje? Czy są tam ruiny? Fani pierwszej części będą oglądać lokacje i mówić "pamiętam dobrze to miejsce" a nowi gracze powiedzą "łał, to super. Ciekawe, czy kryje się tu jakaś historia." Tego typu rzeczy pomagają zarówno nowym jak i starym graczom.

Ten Ton Hammer: Zauważyłem, że nawet gdy kamera w trailerze schodzi pod wodę, architektura wygląda na tą użytą w Wielkim Północnym Murze.

Jeff Grubb: To wygląda na architekturę Askalonu. Zaszły zmiany, wiele rzeczy zostało zniszczonych, kolejny smok się przebudził a jego oddech dosłownie przetoczył się przez jedną z nacji. Tak więc wszyscy zostaną dotknięci przez smoki przez te 250 lat.

Ludzie byli dominująca rasą w Guild Wars 1 ale zostali odepchnięci - stracili terytoria, przegrali z Charr'ami, pojawiają się inne rasy - więc wciąż trwają walki, szczególnie w obronie ostatniego wielkiego ludzkiego narodu.

Jedną ze wspaniałych rzeczy, jakie dają nam książki to możliwość wypełnienia przestrzeni między dwoma okresami czasu bez konieczności umieszczania w grze niesamowitych ilości tekstu.

Ten Ton Hammer: Pierwsze Guild Wars posiadało najemników, których spotykało się na samym początku gry a postacie graczy praktycznie dorastały w ich towarzystwie. Każdy z nich miał własną, unikalną osobowość i wątki poboczne, za którymi można było podążać, takie jak dialogi między walką i w jej trakcie. Czy i w Guild Wars 2 będziemy mieli możliwość nawiązania takich interakcji z niektórymi postaciami?

Jeff Grubb: Nie będzie ich może aż tak wielu, lecz stworzyliśmy ikony, postacie które stają się częścią historii i podążają wraz z wami przez grę, choć może nie w taki sam sposób jak towarzysze lub nie przez cały czas tak, jak towarzysze. Ale tak, tego typu interakcje zachodzą w grze.

Nasza historia jest wielowątkowa - mamy historię świata, historię ważnych postaci (ikon) i wreszcie historię gracza - korzystamy ze zróżnicowanych narzędzi aby je opowiedzieć. Dzięki temu nasz świat jest pełniejszy i bogatszy.

Mike O’Brien: Więc z pewnością w trakcie gry poznacie kilkoro postaci.

Ten Ton Hammer: Czy całe to zamieszanie i zniszczenia naruszyły wiarę ludzi w bogów? Czy będą oni dalej odgrywali ważną rolę w przyszłości?

Jeff Grubb: I tak i nie. Pod koniec Nightfall - po zniszczeniu Abbadona i zajęciu przez Kormir stanowiska Bogini Prawdy - bogowie się wycofali. mozna powiedzieć, że stwierdzili "Ludzie, zwodziliśmy was, za bardzo się angażowaliśmy, mamy zamiar się odsunąć odrobinkę aby ten świat stał się w pełni waszym światem, na dobre i na złe." Tak więc bogowie są kimś w rodzaju rodziców a ludzkość ma okazję po raz pierwszy pojeździć samodzielnie na rowerku. biegali za nami cały czas a teraz puścili siodełko a dzieciak w tym czasie jeździ tam i z powrotem. Starają się je na powrót złapać, ale jak na razie młody musi radzić sobie sam.

I to właśnie teraz robią ludzie. Nie radzą sobie tak dobrze jak by chcieli po wypuszczeniu na wolność, ale bogowie nie są tak mocno zaangażowani jak kiedyś. Wiara ludzka jest wciąż silna i wciąż jest jakiś odzew ze strony bogów, lecz nie aż tak wielki jak ten, który widzieliśmy wcześniej.

Ten Ton Hammer: Czy w takim razie wciąż będziemy mogli przenieść się do specjalnych lokacji znanych z Guild Wars 1 takich jak UW czy FoW?

Jeff Grubb: Zawsze istnieje taka możliwość. To spory świat, który wciąż się rozwija. W tym momencie zajmujemy się podstawami, więc nie powiem, że nie będzie takiej możliwości.